Pejzaż - bo pod takim szyldem nagrywa warszawski muzyk Bartosz Kruczyński - to artysta, którego poznałem w jednym rzucie z zeszłotygodniową Etnobotaniką. Poza doskonałym koncertem, wspólnym mianownikiem jest też wytwórnia The Very Polish Cut Outs... pod której szyldem ukazała się również świetna płyta Julii Rover, o której już wspominałem wcześniej na blogu! Proszę, jak to wszystko ładnie się rymuje.
A co do rymowania - czy mógłbym wybrać coś innego, skoro Pejzaż ma utwór pod tytułem...
Elektronika naprawdę światowej klasy (wcześniejszy krążek to w ogóle "najlepsza polska płyta 2018 według serwisu beehype"), i gdyby ktoś zaczął mi wmawiać, że nagranie to wyszło właśnie (albo, jeszcze lepiej, w późnych latach '90) u czołowej wytwórni zza oceanu, łyknąłbym to bez popity. Jedynym problemem jest tu niski nakład; winyl List II to dosłownie jedyny fizyczny album, który udało mi się jeszcze upolować. Doskonała lekcja, by śledzić na bieżąco, co tam dzieje się w The Very Polish Cut Outs!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz