No Milk Today to, jak zabawnie podsumowuje wikipedia, a moderate hit zespołu Herman's Hermits, popowej brytyjskiej kapeli z ery Beatlesów. Owszem, pod kątem rozpoznawalności kawałek ten nie ma startu do I'm Into Something Good, ale to chyba mleczna gorycz wydaje mi się bardziej intrygująca!
Gorycz, gdyż piosenka opowiada o przykrym rozstaniu oraz wynikającej z tego konieczności zweryfikowania liczby zamówień u mleczarza. Brzmi to dosyć ciężko, i tekst faktycznie jest ciężki ("...the end of my hopes, the end of all my dreams..."), ale muzycznie Herman's Hermits nie mogli chyba całkowicie oderwać się od leciutkiej, popowej estetyki epoki!
Jestem stale pod wrażeniem, jak refren ze słowami ...but all that's left is a place dark and lonely muzycznie wzbija się aż tak radośnie oraz inspirująco, z pobrzękującymi jeszcze dzwoneczkami! Zaiste, barokowy pop, jak mówiło się o tym gatunku.
I jeszcze jedna ciekawostka: w wielu piosenkach z lat '60 dopatrywano się narkotykowej metaforyki, z tą nie było wcale inaczej. Ale, jak można przeczytać na zarchiwizowanej stronie zespołu...
Gouldman had written it for the Hollies, but it was the Hermits, who eventually recorded it and made it a big hit. Some people thought that "No Milk Today" was a drug song - the pusher doesn't deliver today - when in fact Gouldman had gotten the idea for that song when he and his father visited a friend and found a note outside the door saying "No milk today". His father remarked that there could be a number of reasons why they had put that note out. That started Graham thinking and he came up with a song about a guy and a girl splitting up - not a drug song. The Hermits' version of "No Milk Today" was cleverly arranged and produced - it sounded like a kind of Hebrew folk song rocked up a bit.
Czasem mleko to tylko mleko, ale hebrajskie skojarzenie niezaprzeczalnie ciekawe!