Karcianki komiksowe!

Tekstów o komiksowych karciankach - przede wszystkim o różnych edycjach DC Comics Deck Builing Game, ale też trochę o Marvel Champions - pojawiło się już na blogu tyle, że postanowiłem stworzyć poręczny indeks! Plus parę ciekawostek: przykładowo, które koszulki najlepiej nadają się do zabezpieczenia kolekcji?

DC Deck Building, duże pudła:

Wszystkie duże pudła DC Deck Building to standalone games - można oczywiście mieszać ich zawartość wedle woli, ale nie wymagają trzymania się określonego schematu zakupów. Obojętnie na którą podstawkę się zdecydujecie - można grać z marszu!

  • DC Deck Buidling / Pojedynek Bohaterów - the myth, the legend, the original! Pierwsza edycja DC Deck Building pojawiła się w 2012, ale nadal dobrze się do niej wraca. Tempo gry jest szybkie, a bazowe mechaniki oraz efekty - proste i uniwersalne, więc w środowisku tym ładnie błyszczą wszystkie crossover packs!
  • DC Deck Building: Heroes Unite - edycja, w której swoje pięć minut dostają bohaterowie i bohaterki drugiej ligi: Black Canary, Nightwing, Booster Gold! Mechanicznie jest to nieco "podstawka plus"; odrobinę bardziej złożona, ale raczej bez spektakularnych nowych mechanik. Tematycznie jest to za to nieco misz-masz, gdyż pudło to pomyślane było początkowo jako rozszerzenie skupione na Green Lanterns... i wyraźnie czuć tego echa!
  • DC Deck Building: Forever Evil / Wieczne Zło - od strony tematycznej - wcielamy się tym raz w superłotrów, zaś mechanicznie - otrzymujemy bardzo ciekawe środowisko premiujące niszczenie własnych kart i odchudzanie talii! Nowinką są również żetony punktów zwycięstwa, które - jak to superłotrowie - możemy sobie wzajemnie podkradać. Masa zabawy, a do tego łatwo i tanio dostępna polska edycja!  
  • DC Deck Building: Teen Titans - Robin, Raven, Starfire, Beast Boy! Kolejna edycja o bardzo indywidualnym charakterze: w centrum rozgrywki jest mechanika ongoing, która pozwala zachowywać karty na stole pomiędzy turami - wcześniej obecna tylko na kartach lokacji. Drugim tematem są karty o koszcie 1 i 2 oraz budowanie interakcji między nimi.
  • DC Deck Building: Dark Nights: Metal / Batman: Metal - jedno z mechanicznie najlepszych środowisk całego systemu, choć przez to trudne do integracji z pozostałymi tytułami! Po raz pierwszy otrzymujemy tu zmodernizowane bazowe mechaniki (uważam to pudło za początek nowoczesnej ery designu gry), jak posegregowanie superłotrów według poziomów trudności, nagrody za ich pokonanie oraz obecność strefy score pile. Poza tym - bardzo mocny nacisk na karty Weakness oraz mechanikę push your luck!
  • DC Deck Building: Injustice - edycja inspirowana komputerową bijatyką (oraz towarzyszącymi jej komiksami) wprowadza punkty życia, pasek energii (z opcją dokonywania meter burn), areny, kombosy i supermoves! Dynamiczna, konfrontacyjna zabawa - i to na szczęście pozbawiona mechaniki eliminacji graczy; wszyscy mogą uczestniczyć w wesołym mordobiciu od początku do końca.
  • DC Deck Building: Justice League Dark - od strony tematycznej przyglądamy się tu magicznej stronie uniwersum DC (pierwsze skrzypce grają Zatanna, Constantine i Wonder Woman), mechanicznie zaś dostajemy do zabawy świetną opcję pieczętowania kart oraz większą dynamikę line-upu za sprawą nowego słowa kluczowego, surge. Co ważne - to pierwsze od paru lat bazowe pudło, które tak gładko łączy się ze wszystkimi crossover packs!    

DC Deck Building, małe pudła:

  • Rivals: Batman vs Joker - system DC Deck Building działa też bardzo dobrze jako konfrontacyjna gra dla dwóch osób! Pierwsze pudło z linii Rivals to doskonałe wprowadzenie do tego konceptu: proste reguły, ikoniczne postacie oraz worek klimatu!
  • Rivals: Green Lantern vs Sinestro - pierwsze pojawienie się podtypu kart, odejście od konceptu starych Kicks, ciekawsza mechanika blokowania! Sinestro jest co prawda wyraźnie silniejszy, ale hej; dobry łotr powinien być... zaś granie z trudniejszej pozycji jako Green Lantern to interesujące wyzwanie.
  • Rivals: The Flash vs Reverse-Flash - pierwsze pudło z serii Rivals wydane po 2020, a więc i pierwsze projektowane zgodnie z nowoczesnymi zasadami designu! Karty Weakness trwale obniżają od teraz teraz koszt pokonania postaci i ogólnie osiągamy mechaniczne wyżyny złożoności - co może stanowić pewien próg do przeskoczenia na początku, ale po stokroć warto to zrobić, choćby dla rewelacyjnie oddanego tematu Barry'ego i Thawne'a walczących o strumień czasu.   
  • Crossover Packs 1 and 2 - Justice Society of America oraz Arrow otwierają linię crossover packs: małych pakietów pozwalających na zaskakująco głęboką modyfikację podstawowych pudeł! W dwóch pierwszych czuć jeszcze pewne growing pains, ale bez nich DC Deck Building byłby zdecydowanie uboższy.
  • Crossover Packs 3 and 4 - Legion of Super-Heroes dokłąda do zabawy jedną z najpotężniejszych mechanik w całym systemie: Time Travel, która pozwala na zagrywanie kart prosto z lineupu oraz otwiera pole do wybuchowych rozpoczęć partii. Watchmen próbuje zaś wzbogacić system o zabawę z ukrytymi tożsamościami, i chociaż jest to raczej porażka, to i tak znajdzie się tu kilka sympatycznych nowinek!
  • Crossover Packs 5 and 6 - opowiadający o pomniejszych łotrach Flasha dodatek The Rogues cierpi na problemy z balansem (szczególnie w grze dwuosobowej) oraz ma problemy z nieprecyzyjnym słownictwem, a brak konsekwencji to jeden z grzechów kardynalnych karcianki wydawanej przez -naście lat; trudno mi więc niestety go polecić. Dużo lepiej radzą sobie Birds of Prey - mechanika obracania kart początkowo wydaje się dziwaczna, ale z perspektywy lat powiem: czas najwyższy, by wróciła!   

Marvel Champions, duże pudła:

Model wydawniczy Marvel Champions jest nieco inny: do gry potrzebne jest bazowe pudło (to z samej góry listy), gdyż zawiera ono bazowe karty, liczniki, kartonowe żetony - cały ten inwentarz. Wszystkie pozostałe "duże" rozszerzenia to wyłącznie dodatkowe pakiety kart i nie da się w nie grać bez komponentów z bazowego pudła.   

  • Marvel Champions - bazowe pudło! Piątka postaci - Spider-Man, Captain Marvel, Iron Man, She-Hulk oraz Black Panther - oraz trójka przeciwników: prostolinijny bandzior Rhino, nieprzewidywalny Klaw oraz hurtowo tworzący drony Ultron. Nawet startowe pudło zawiera sporo dobra: z niegodziwcami możemy zmierzyć się na  korzystających z odmiennych kart poziomach  standard oraz expert, talie postaci możemy modyfikować dzięki kartom aspektów (czy tym razem zagram Captain Marvel bardziej jako planistkę i dowódczynię drużyny - czy bojową bohaterkę lecącą na czołowe zderzenie z wrogiem?), a talie wrogów - dzięki łączeniu ich z tzw. modular sets. Moja ulubiona gra kooperacyjna w ogóle, nie tylko w kategorii gier komiksowych! 
  • Sinister Motives - rozszerzenie kampanijne płynące na fali popularności Into the Spider-Verse; Miles Morales oraz Gwen Stacy mają w nim okazję okazję przejść przez pięć fabularnie połączonych scenariuszy. Sandman, Venom, Mysterio, Sinister Six (tak jest, sześciu przeciwników naraz!) oraz finałowy big bad Venom Goblin, czyli Norman Osborn w symbiotycznym kubraczku. Solidne pudło, ale ostrzegam - Venom Goblin da wam wycisk.
  • Mutant Genesis - kampania wprowadzająca do gry X-Menów! Shadowcat oraz Colossus mają okazję zmierzyć się z Sabretoothem, Sentinelami, Master Moldem, Brotherhood oraz samym Magneto. Wszystko wręcz ocieka tu klimatem - jeden ze scenariuszy to ratowanie Jubilee z centrum handlowego - a główne postacie są bardziej interesujące mechanicznie, niż myślałem po analizie na sucho!
     
     


Jakie kupić koszulki?

Kawał czasu szukałem koszulek, które będą pasować na wydrukowane w nietypowym formacie karty postaci z DC Deck Building. Anglojęzyczny internet polecał protektory Mayday w rozmiarze Mega Civilization, ale z ich dostępnością było i jest słabo, szczególnie w Polsce; w końcu jednak znalazłem dobrą alternatywę! 

Oto koszulki Paladin w wersji Lucius, 76x102mm: 

Pasują idealnie! Jak skomentował kolega R., "nasze tłuste łapska nigdy więcej nie zbrukają boskiego ciała Superboya." No raczej, w końcu jego supermocą jest tzw. tactile telekinesis; can't touch him!

A koszulki na same karty, czy to w DC Deck Building, czy Marvel Champions? Te na szczęście trzymają się już popularnej rozmiarówki Standard CCG ("Collectible Card Game"), więc nada się wszystko, co pasuje na Magica i inne popularne karcianki. Osobiście polecam te firmy Sloyca, a konkretnie wersję Standard CCG (63,5x88mm); są przystępne cenowo, zaskakująco solidne oraz przyjemne w tasowaniu - produkty konkurencji potrafią się lepić po paru tasowaniach, tu nie ma o tym mowy. Ale strzeżcie się! Sloyca oferuje też bardzo podobne koszulki Standard CCG Premium, równie fajne, ale nieco droższe i grubsze - 110 mikronów w porównaniu z 70 mikronami tańszej wersji. Zdecydujcie się więc najlepiej na jeden rodzaj, bo czuć w palcach różnicę! Ja celowo pozostaję przy tych cieńszych - i tak są solidne, a zakoszulkowane w nie karty lepiej mieszczą się w pudełkach.

Oto więc finałowa rekomendacja:

Karty postaci w DC Deck Building: koszulki Paladin Lucius 76x102mm; wszystkie pozostałe karty: Sloyca Standard CCG 63,5x88mm!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz