poniedziałek, 8 czerwca 2026

Muzyczne Poniedziałki: narracja sekwencyjna!

Tytuł Hell Dance With Me sugerowałby może jakieś szatańskie klimaty, ale zespół Cappuccino to czystej wody kanadyjskie disco/funk z wczesnych lat '80. No dobra, o tyle, o ile; artyści są włoskiego pochodzenia, działali ponoć głównie w Hiszpanii, ale winyl zawierający Hell Dance With Me został wydany w Kanadzie, tamże był grany, pozostaję więc przy opinii - kanadyjskie. Choćby dla samej novelty value umieszczenia w Muzycznych Poniedziałkach kanadyjskiego disco!

Ale, poważnie już mówiąc, italo disco jest drogie mojemu sercu, a tutaj wyraźnie czuć genealogiczne pokrewieństwo. 

No i - oczywiście - za klasyfikacją w okolicach italo przemawia też fakt, że na okładce dumnie prezentują się imiona Flaviano, Dino, Pietro czy Danilo. Wspomniana okładka zawiera zresztą, jak powiedziałbym z komiksowej perspektywy, a cute bit of visual sequential storytelling

Domyślam się, że w filiżance podawane było herbowe cappuccino zespołu, lecz brak plamy na podłodze sugeruje, że zostało na spokojnie dopite (podobnie zresztą jak alkohol w kieliszku). Chyba nie była to więc scena piekielnie spontaniczna, choć może i tym lepiej - co nagle, to po diable. Wybaczcie te puns, ale...

...Hell Dance With Me, rok 1980!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz