Dziwny to rok, i wiele rzeczy dziwnych dookoła... zaś jedną z nich jest bez dwóch zdań pogoda. Połowa czerwca, przesilenie za progiem, a ja już od tygodni - z palcem na spuście - czekam, czekam i czekam z doroczną Star of the County Down; moim ukochanym standardem, którym świętuję nadejście lata. Liczę na to, że aura oraz rzeczywistość zadadzą mi kłam, lecz obawiam się deszczowych wakacji; a jeśli będzie właśnie mokro i dziwnie, niech (w końcu!) wybrzmi dziś jedna z dziwniejszych interpretacji Star. Przed wami Béla Fleck & The Flecktones z albumem Flight of the Cosmic Hippo!
Kolejne UFO na okładce; znaki, znaki, znaki.
Jazzowo, nietypowo, interesująco! I owszem, był to rok 1991, wątki ufologiczne są więc nieodzowne: poza samym kosmicznym hipopotamem w kosmosie znajdują się też Flying Saucer Dudes. A żeby było ciekawiej, tytułowy utwór albumu doczekał się bardzo szybko (ponownie 1991!) wykorzystania w serialu Northern Exposure, po kaszubsku Przystanek Alaska. Tak więc... ukłony dla hipopotama, i ukłony dla osób pamiętających Przystanek; skłamałbym mówiąc, że nic czuję się trochę jak Chris Stevens bredząc co poniedziałek o kolejnej wyciągniętej z archiwów piosence.
...wiem. To nie wybuchowa, radosna Star of the County Down na którą pewnie liczyłyście i liczyliście. Nic nam jednak nie ucieknie, niech dzisiejsza będzie dziwna... a po porcję energii zapraszam do wcześniejszych. To w końcu jedyny utwór z własną kategorią na blogu!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz