The guys are damn ghosts, głosi komentarz w jednym z wątków poświęconych zespołowi, i na to faktycznie wygląda: jedynym źródłem informacji o tym zespole, które udało mi się odnaleźć, jest krótka notka na Spotify. W skład duetu wchodzi dwójka Szwedów, Johan Svensson oraz Sebastian Forslund, którzy muzycznie współpracują ponoć już od lat szkolnych. W tym projekcie realizują a softer timbre and hopeful scores that build progressively; moim zdaniem tak właśnie jest, a za dowód niech posłuży utwór Distant Dream:
Powerful doesn’t have to mean loud, kończy się notka o zespole. Wiem, że powiedzieć o czyimś artystycznym dorobku "doskonała muzyka tła" to wątpliwej klasy komplement, ale podkreślę: jednak przede wszystkim komplement; tego właśnie potrzebuję po zaskakująco trudnej w tym roku sesji maturalnej. Oby już teraz wszystko szło tylko ku lepszemu!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz