Słuchałem ostatnio metalowej listy przebojów i WTEM! - Scorpions! Prowadzący wdali się w debatę "czy jest to metal, czy no jednak nie do końca", ale może właśnie to jest siła tej niemieckiej kapeli: zawsze łapie mnie gdzieś z zaskoczenia. Nawet mój pierwszy kontakt ze Scorpionsami był wybitnie dziełem przypadku: jak w przypadku wielu zespołów zza zachodniej granicy było to na zdartej taśmie magnetofonowej, kopia kopii; składanka zlepiona na jamniku czyimiś drżącymi z emocji paluchami, które - próbując zmieścić na jednej stronie maksimum atrakcji - naciskały czerwony przycisk REC odrobinkę za szybko lub za późno. Rock You Like a Hurricane pamiętam więc bez pierwszych trzydziestu sekund... choć jest to przecież takie szałowe intro!
Choć kawałek ten został nagrany relatywnie późno w karierze zespołu (na dziewiątym krążku), zyskał międzynarodową popularność i stał się biletem do sławy Scorpionsów również w Stanach - stąd zapewne jego nostalgiczny status i późniejsze wykorzystanie w Stranger Things (chociaż w serialu pojawia się późniejsza wersja, nagrana w 2011 na potrzeby dość śmiesznie nazwanego albumu Comeblack).
Tak czy inaczej - co za teledysk! Ujęcia zespołu OK, ale to ten przewijający się w tle niemiecki sztafaż science-fantasy naprawdę może rock you.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz