Jedną z reguł Muzycznych Poniedziałków jest serwowanie muzyki, której w mainstreamowym radiu raczej nie ma... i nie jest to reguła szczególnie trudna do zachowania, gdyż większość komercyjnych stacji radiowych ma mocno ograniczone, powtarzalne playlisty. Nie chodzi bynajmniej o jakieś snobowanie się - wbrew temu, co niektórzy twierdzą, większość muzyki nawet na takim RMFie to dobra muzyka, po prostu osłuchana i wyciśnięta już lata temu do ostatniej kropli - a jutro będzie puszczona znowu. Sam słucham podobnych stacji kontrolnie, by trzymać rękę na pulsie popkultury; zazwyczaj w samochodzie, w drodze do lub z pracy.
So anyways, jednym z rzadkich utworów, przy których nadal robię głośniej jest kawałek No Roots Alice Merton:
To w końcu dopiero 2016, więc nie zdążył się wysuszyć jak jakiś Queen czy Michael Jackson! Alice Merton ma poczwórne obywatelstwo - niemieckie, irlandzkie, kanadyjskie oraz brytyjskie - nietrudno zatem domyślić się, skąd bierze się główna fraza rytmicznego refrenu.
Mi ten kawałek nie osłuchał się jeszcze do znudzenia, ale dla młodszego pokolenia może być inaczej: w radiu słyszymy go zapewne z racji na viralową popularność na TikToku. Jak napisała w komentarzu użytkowniczka, tik tok loves to make old songs popular and they rock.
Old songs, everybody. Kids these days!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz