Typów na ostatni Muzyczny Poniedziałek w roku było wiele, ale niech będzie to coś sylwestrowo-energicznego! Kiedy przejadła nam się już w domu muzyka świąteczna sięgnąłem do wiadra tanich cedeków i wyciągnąłem dwupłytową antologię HUGE HITS 99 (42 of the biggest hits of the year!). Był to rok Blue (Da Ba Dee), Mambo No. 5 czy Livin' La Vida Loca i te właśnie HUGE HITS trafiły na otwarcie albumu, ale potem robiło się już bardziej ezoterycznie! Kompletnie nie pamiętałem na przykład zespołu S Club 7, ale przy kawałku Bring It All Back nadstawiłem uszu; hej, brzmi jak Jackson 5! To samo zresztą zauważył Adam Sweeting na łamach The Guardian, a dzisiaj i wy możecie się o tym przekonać:
Czy za zespołem S Club 7 stoi jakaś interesująca historia? Interesujący jest chyba właśnie jej brak: to kompletnie komercyjny projekt byłego menedżera Spice Girls, który po przygodach z dziewczętami zdecydował się... tym razem oszczędzić sobie emocji i wybrał "the blandest, most malleable characters (...) nice kids who wouldn't answer back". Zabawnym dowodem na ten stan rzeczy może być fakt, że nawet po latach członkom i członkiniom grupy trudno powiedzieć, co oznaczało "S" w nazwie zespołu; popularna wersja mówiła, że Sugar (w kontraście do Spice), inna - bardziej ezoteryczna - że firma menedżera nazywa się 19 Entertainment, zaś S to 19. litera alfabetu (...a firma zaś ma w nazwie 19 na cześć słynnej antywojennej piosenki Paula Hardcastle o tymże tytule - średni wiek żołnierzy w Wietnamie wynosił właśnie 19 lat).
Ale dzisiaj dajmy iluzji działać i nie zaglądajmy zbyt daleko za kurtynę; nacieszmy się tym słońcem, tym rytmem jak od Jackson 5, tym najbanalniejszym optymistycznym przesłaniem (Imagination is the key / 'Cause you are your own destiny!), tymi dzieciakami w millenijnej młodzieżowej stylówie zasuwającymi całą choreografię!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz