Dobrych kilka lat temu wpadłem na szantową medley zespołu Home Free, który generalnie zajmuje się country w wersji a capella. Całość (opublikowana w okresie socialmediowego shanty craze z okresu pandemii; an unexpected sentence if there ever was one) jest jak najbardziej w porządku, ale wieńczący medley fragment klasycznej szanty Santiana wyszedł z autentycznym kopem - a więc zespół nie dał się prosić i w końcu wypuścił pełną jej wersję!
W Polsce częściej słyszałem tytuł Santiano, ale Santiana jest chyba wersją bardziej precyzyjną: patronem wspomnianego w tekście fast clipper ship jest generał Antonio López de Santa Anna, które to nazwisko skróciło się w śpiewie do Santi-ana. Tak jest, to ten sam meksykański generał, który zdobył amerykańskie Alamo! Alamo pojawia się oczywiście na moich zajęciach związanych z symbolami Stanów - wraz z balladą Marty'ego Robbinsa, gdzie generał Santa Anna obsadzony jest tym razem jako villain:
With his banners a'dancin'
In the dawn's golden light
Santa Anna came prancin'
On the horse that was black as the night!
Ooo, ucieszyła się kiedyś uczennica, podoba mi się ten kontrast kolorów w tej zwrotce. Przed jej komentarzem nie zwróciłem na to nigdy wcześniej uwagi, ale ma rację!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz