niedziela, 20 marca 2022

Panele na niedzielę: pomiędzy cyklami!

Tydzień temu zakończyliśmy potężny cykl (60 tygodni!) opowiadający o Legionie Superbohaterów w Silver Age. Zgodnie z zapowiedzią - czas na chwilę przerwy pomiędzy cyklami; muszę w końcu odsapnąć i zdecydować, o czym będzie następny!

Dzisiaj postanowiłem podzielić się z wami garścią paneli, których nie wykorzystałem w ostatnich wpisach. Dlaczego zostały, jak to się ładnie mówi po angielsku, on the cutting room floor? Ano głównie dlatego, że albo miałem już dosyć materiału ilustracyjnego, albo nie udało mi się ich sensownie wpleść w narrację tekstu. Są jednak często zbyt urocze, by zostały gdzieś na dysku - czas więc się nimi nacieszyć!

Samotny, lecz jakże prawdziwy panel z tekstu o Uncanny X-Force:

"Enjoy school. Befriend girls with loose morals." - lekcje życia od Fantomexa!
 

Z tekstu o Wolverine and the X-Men - alternatywna okładka i panel:

"My teacher sense is never wrong!" To urocze odniesienie do słynnej okładki Spider-Mana autorstwa Johna Romity:

Ciekawe jest, że sama kompozycja wizualna zdradza właściwie, o kim mowa! Który z portretów jest najmniej zasłonięty i - dodatkowo - ustawiony w "konwersacyjnej" pozycji z Peterem, a nie gdzieś pod stopą czy kolanem? Gwen, oczywiście!

Nawet ochroniarz w kosmicznym kasynie stara się nie być rasistą!

Z tekstu o Blue Beetle trochę większa porcja:

Brenda w dwóch słowach podsumowuje nastoletnie dramy!

Seria w tex-mexowym klimacie nie mogła obejść się bez mrugnięcia okiem w stronę tradycji lucha libre!

Mina Peacemakera w drugim panelu kompletnie sprzedaje dla mnie ten dialog!

NPR - National Public Radio - nadal ciepło wspominam; na anglistyce audycje z niego były dla nas materiałem do nauki wymowy! Klarowna amerykańska wymowa, solidne dziennikarstwo - czego chcieć więcej?

Paco i słowa mądrości!

Z tekstu o Injustice również wyciąłem całkiem sporo:

Ta interpretacja Lois Lane - zanim, niestety, została szybko zalodówkowana - była fajną i dowcipną postacią!

Lobo szukający sparing-partnera mierzy wysoko!

Drobne międzywydawnicze uszczypliwości - shots fired! Ale co tu kryć, w rywalizacji Rocket Raccoon/Detective Chimp oddałbym głos na szympansa.

Nie jest łatwo z miejsca wymyślić dobrą catchphrase!

Harley z własnym gangiem o rozpoznawalnej stylówie!"They were like family... except I liked them."

Swoją drogą, tak właśnie w zamyśle - gdy wracałem do blogowania - miały wyglądać Panele na niedzielę; garść pojedynczych kadrów pochodzących z ostatnio czytanych przeze mnie komiksów, z minimalnym tylko komentarzem! Uznajmy więc, że jesteśmy dzisiaj w stupid fake world alternatywnej rzeczywistości, w której zawsze trzymałem się tego założenia. Co będzie za tydzień? Zobaczymy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz